Upał lał się z nieba, a emocje z serca – Kasia i Michał | Sami Swoi Mokre

To był jeden z tych dni, gdzie temperatura od rana mówiła: “dzisiaj będzie OGIEŃ” 😄 I serio – było gorąco nie tylko na zewnątrz, ale też w emocjach.
27 lipca 2024 mieliśmy przyjemność filmować ślub Kasi i Michała. Ona ze Złojca, on z Nielisza. Wesele? Klasycznie i konkretnie: Karczma Sami Swoi w Mokrem.
Start reportażu – u Michała
Przygotowania zaczęliśmy u Michała w Nieliszu. Była z nami również foto-ekipa, czyli nasz sympatyczny kolega Szymon – współpraca jak zawsze top.
Ślub filmowałem razem z Kamilem, znanym w świecie jako NIUNIO 😎
U Michała atmosfera była mega luźna, dużo uśmiechu i takiej pozytywnej energii od samego startu. Część ujęć zrobiliśmy w domu, ale ogromnym plusem był też piękny ogród – idealny klimat na przygotowania, zwłaszcza w taki dzień.
Potem przenieśliśmy się do Kasi do Złojca. Tam od razu było widać świetną atmosferę: dziewczyny, świadkowa, koleżanki i mama – pełen skład i pełno śmiechu.
Był też oczywiście szampanik wypity w ogrodzie (no bo jak inaczej 😄), a potem Kasia ubierała się już w domu – wszystko na spokojnie, ale z tym fajnym “weselnym dreszczykiem”, który rośnie z minuty na minutę.
No i przyjeżdża Michał. Zaczynamy wykup – było zabawnie, momentami naprawdę komediowo, jak to na dobrym wykupie bywa 😄
A po wykupie… first look w ogrodzie u Kasi.
Powiem tak: zjawiskowy moment. Taki prawdziwy, szczery, z emocjami. Była chwila wzruszenia, była cisza, były spojrzenia, które mówią wszystko. I to są te momenty, które się kocha filmować.
Po błogosławieństwie lecimy do kościoła w Złojcu. Para wchodziła do kościoła razem, co zawsze daje super klimat.
Ślub był wyjątkowy też z jednego powodu: odprawiało go trzech księży.
Do tego Michał poprosił znajomego księdza, żeby wygłosił kazanie – i to było bardzo fajne, osobiste i totalnie “ich”.
W kościele była też oprawa muzyczna (skrzypce + organy), co zrobiło mega klimat.
Po ceremonii: życzenia pod kościołem, a na wyjściu oczywiście KONFETTI 🔥
Na sali było 147 osób, więc parkiet miał co robić 😄
Grał zespół Blue Angel i powiem krótko: zrobili świetną robotę. Muzyka siadła gościom od pierwszych numerów, a zabawa była naprawdę konkretna.
Przed karczmą była też fotobudka, a dodatkowo wisienka na torcie: ŻUK – który wykorzystaliśmy do kilku klimatycznych ujęć. Takie smaczki robią klimat!
Pierwszy taniec Kasi i Michała to był walc, a na koniec… konfetti – więc wiadomo, efekt WOW i dużo radochy na sali.
Kasiu, Michale – dziękujemy Wam bardzo, że mogliśmy być częścią Waszego dnia i rejestrować te wszystkie emocje naszymi kamerami. Widać było, że jesteście w sobie totalnie zakochani i mega fajnie się na Was patrzyło (i jeszcze lepiej to filmowało).
Do zobaczenia na klipie! 😄🎬
