Dominika & Szymon – LOVE LOVE LOVE ❤️
10 sierpnia 2024 | Łabunie – Hrubieszów

blankTen dzień miał w sobie wszystko- luz, emocje, rodzinne ciepło i taki vibe, że montując materiał, człowiek sam się uśmiechał do monitora.

Dominika zaczęła swój dzień o 12:00, a Szymon już od 9:30 – spokojnie, na luzie, bez spiny i bez zegarka w głowie.
Od pierwszych chwil towarzyszył nam Marek Ćwik – mój sąsiad i serdeczny przyjaciel, który razem z Magikiem i Kacprem (Świeżakiem) był na miejscu od samego początku. Taka ekipa to od razu wiadomo -będzie dobrze 🎥📸

Nie zabrakło FIRST LOOKA – momentu tylko dla nich. Cisza, spojrzenia, lekki uśmiech i już było wiadomo, że ten dzień będzie miał serce.

O 14:00 błogosławieństwo… i tutaj muszę się na moment zatrzymać.
Z Dominiką i Szymonem były 3 babcie i 2 dziadków – kilka pokoleń w jednym kadrze, prawdziwa rodzinna siła.

To, co ujęło mnie najbardziej, to fakt, że błogosławieństwo rozpoczęli właśnie dziadkowie. Spokojnie, z godnością, z takim ciepłem, że w powietrzu zrobiło się miękko. Bez patosu, bez pośpiechu – czysta miłość i doświadczenie życia przekazywane dalej. Piękny, bardzo poruszający moment 🥹

O 15:00 ceremonia w Parafia Matki Bożej Szkaplerznej i św. Dominika.
Do kościoła Dominikę wprowadzał tata – symbolicznie, wzruszająco i z ogromnym spokojem.

Oprawa muzyczna- skrzypce + wokal -idealnie podkreśliła charakter ceremonii.
A wyjście z kościoła? 🔥 4 tuby konfetti, mocne oklaski i życzenia pod kościołem. Energia była taka, że kamery same się kręciły.

Czas na Hotel Gniecki – 146 osób, piękne dekoracje od NIEZŁE RZECZY (Paulina Woźniak zrobiła tu naprawdę konkretną robotę 👌).

Za muzykę odpowiadał DJ AXEL- niezastąpiony, z klasą i świetnym wyczuciem parkietu.
Szyjąc materiał z wesela, śmiało mogę powiedzieć: mega robota jak zawsze. Goście żyli parkietem od pierwszego do ostatniego kawałka 🔊🔥

Plener miałem przyjemność realizować wspólnie z Markiem-22 października, na naszym ukochanym Roztocze.
Spokój, natura, jesienne światło i Dominika & Szymon -bez pozowania, bez udawania.

Montując ten materiał, spędziłem z nimi kilka dni (co prawda przez monitor 😅), ale jedno mogę powiedzieć z pełnym przekonaniem:
LOVE. LOVE. LOVE.

Ich spojrzenia, pocałunki i czas spędzony razem – zarówno w dniu ślubu, jak i podczas pleneru – były absolutnie prawdziwe. Bez gry, bez przypadków, po prostu oni.

Dominika, Szymon – dzięki za zaufanie i za to, że mogliśmy być częścią Waszej historii.
To był dzień, który połączył pokolenia i zostanie z nami na długo ❤️🎬