Ania i Szymon poznali się w kinie – więc nie mogło być inaczej… to po prostu filmowa historia 🎥
I dokładnie taki był ten dzień naturalny, prawdziwy i pełen emocji, które same się „kręciły”.
Dzień zaczęliśmy u Szymona od 10:00 totalny luz, zero presji.
Rodzinna atmosfera, śmiechy i wspólne toasty, które tylko podkręciły klimat.
U Ani od 12:00 było trochę więcej emocji, ale takich najlepszych.
Obok niej rodzeństwo, mama i najbliżsi – świetna energia i wsparcie, które było czuć w każdym momencie.
I teraz ciekawostka ten ślub odbył się w środę, 14 sierpnia 2024 😄
Tak, dobrze słyszycie.
Ale dla nas to nic nowego ślubne maratony to nasza specjalność… 💪
First look odbył się w ogrodzie domu rodzinnego Ani i to był jeden z tych momentów, których się nie zapomina.
Nie było kameralnie tylko we dwoje byli bliscy, była rodzina…
a kiedy Ania i Szymon się zobaczyli poszły brawa 👏
Totalnie naturalne, bez udawania. Uwielbiam takie rzeczy.
Z Anią to w ogóle ciekawa historia – zna się z Magikiem ze studiów, a nawet odbywała u nas praktyki w DELTAPIX 😄
Więc kiedy powiedziała, że to my robimy film, było wiadomo będzie dobrze.
Dostałem pełną wolną rękę…
czyli klasycznie bez limitów 🔥
I serio jestem mega zadowolony.
Ślub odbył się w kościele pw. Matki Bożej Królowej Polski w Rzeszowie i miał w sobie dokładnie to, co powinien.
Gdzieś wysoko na chórze grały skrzypce i gitara, robiąc niesamowity klimat.
Do tego dziewczynki sypiące kwiatki i wejście, które naprawdę łapało za serducho.
Impreza w Hotel Cztery Pory Roku parkiet, który praktycznie nie miał przerwy 😄
Świetna energia, dużo śmiechu i dokładnie taki klimat, jaki lubię najbardziej.
📸 Ekipa, z którą chce się pracować fotografem był Patryk Olczak.
I powiem krótko – mega gość.
Z takimi ludźmi robota idzie sama.
💃 Pierwszy taniec idealne połączenie najpierw wolno, spokojnie i bardzo naturalnie dokładnie tak, jak lubię.
A potem szybki numer i… długo nie trzeba było czekać – goście od razu wjechali na parkiet 🔥
Na plener wróciliśmy już jesienią do Rzeszowa, do Ani i Szymona.
Spokojniejszy klimat, złote kolory i po prostu miło spędzony czas, bez pośpiechu – dokładnie tak, jak powinny wyglądać takie spotkania.
To był jeden z tych ślubów, gdzie wszystko się zgadza:
ludzie, emocje, klimat i totalny luz.
Ania, Szymon – dzięki za zaufanie 🙌
I za to, że mogliśmy być częścią Waszej historii.