Anetka i Łukasz – historia jednego ZINK-a

Czasem człowiek tak się przyzwyczai do ślubnych sobót, że jak coś wydarzy się w inny dzień – potrafi nieźle namieszać w głowie 😅
Tak właśnie było z Łukaszem i Anetką. Byłem przekonany, że ich ślub odbył się w lipcu – zapamiętałem piękną pogodę, słońce i klimat typowo letniego dnia. Anetka i Łukasz Sakramentalne „TAK” powiedzieli 2 maja, w czwartek!
Film jest już gotowy – i wyszedł naprawdę pięknie!
Dzień rozpoczęliśmy w Międzyrzecu Podlaskim, gdzie o 11:00 swoje przygotowania rozpoczął Łukasz. U Anetki zaś w Kąkolewnicy o 13:00.
Podczas błogosławieństwa o 14:30 emocje sięgnęły zenitu – było wzruszenie, uśmiechy i ta wyjątkowa atmosfera, którą czuć tylko w dniu ślubu.
O 15:30 w kościele rozbrzmiało Ich sakramentalne „TAK”. Piękne kazanie, szczere spojrzenia i wyjątkowy spokój, który towarzyszył im przez całą ceremonię.
Po ślubie przenieśliśmy się do dobrze znanej sali „U Karasia” w Kąkolewnicy. Tam zaczęła się prawdziwa zabawa – pełen parkiet i świetna energia…:)
Zaraz po pierwszym tańcu wyskoczyliśmy jeszcze na kilka ujęć w promieniach zachodzącego słońca – i to był strzał w dziesiątkę 🌅
Ich naturalność i radość idealnie zagrały z tym światłem.
Podczas przygotowań Łukasz opowiedział nam, jak poznał Anetkę – historia była naprawdę wyjątkowa, pełna humoru i ciepła. To był właśnie ten ZINK – moment, kiedy od razu wiadomo, że to ta osoba ❤️
Razem z naszym przyjacielem, fotografem Grześkiem Wasyłko (GIMLI), mieliśmy ogromną przyjemność uwiecznić te piękne chwile.
Na koniec chcemy serdecznie podziękować Łukaszowi i Anetce za zaufanie i za to, że mogliśmy być częścią Waszego dnia.
To był ślub pełen emocji, szczerości i świetnej energii – a mimo mojego małego „ryżu”, ten dzień na pewno zostanie w naszej pamięci na długo! 🎥✨
