Z Kościoła na wodzie w Zwierzyńcu do krainy ognia i lodu — Islandia, Ania & Kamil

29 czerwca 2024 roku. Turbo gorąca sobota i energia, którą czuć było od pierwszych minut dnia. Przygotowania rozpoczęliśmy o 10:15, kiedy dziewczyny z JUSTBLUSH po raz kolejny pokazały, że potrafią robić cuda – piękny makijaż i perfekcyjne uczesanie Ani. O 11:00 ruszyliśmy z ujęciami w jednym domu, gdzie Ania i Kamil mieli swój spokojny rytuał budowania tego dnia krok po kroku.
Podczas przygotowań usłyszeliśmy, jak się poznali, jaka była pierwsza randka i kilka historii, które widzowie będą mogli usłyszeć już w teaserze filmu. Operatorami tego reportażu byli Magik i Świeżak, a za zdjęcia odpowiadał niezawodny Szymon Łyciuk.
O 14:00 odbyło się wzruszające błogosławieństwo, a potem po emocjonalnym First Look pojechaliśmy do jednego z najbardziej wyjątkowych miejsc w regionie – do Kościoła na Wodzie w Zwierzyńcu. Ceremonia rozpoczęła się o 15:00. Oprawa muzyczna na żywo – skrzypce i wokal – stworzyła piękną atmosferę. Przed kościołem czekały sypane kwiaty, bańki z dymem, a całość dopełniała dekoracja od Edka Gąsianowskiego.
Po życzeniach przenieśliśmy się do Hotelu Artis w Zamościu na salę Kryształową. Tam kontrolę nad parkietem przejął DJ Tomas Rogoża, była też fotobudka Michała Pietrykowskiego. Pierwszy taniec trwał 2:30 min -średnie tempo, ciężki dym i pięknie naumiane ruchy sprawiły, że wyglądało to jak scena z filmu. Klimat był dokładnie taki, jaki lubimy: dużo uśmiechów, emocji i dobrej energii.
Islandia – plener, który zostaje w sercu na długo.
Choć reportażu nie realizowałem osobiście, to plener z Anią i Kamilem był przygodą, jakiej się nie zapomina.
7 lipca 2024 polecieliśmy razem z Szymonem do Ani i Kamila na Islandię. Wróciliśmy 11 lipca. Na miejscu czekał na nas kamper, który zorganizował Kamil — i to w nim przemierzaliśmy kolejne kilometry tej krainy ognia i lodu. Budziliśmy się codziennie w innym miejscu: przy wodospadach, klifach, czarnych plażach i krajobrazach, które wyglądają jak fragment filmu fantasy.
To był mój trzeci plener ślubny na Islandii, i mogę powiedzieć jedno – za każdym razem wyspa robi ogromne wrażenie. Te miejsca mają swój światło, swój rytm i swoją dzikość, której nie da się wytłumaczyć słowami. Ale tym razem było coś więcej. Ten czas pokazał mi OGROMNE LOVE, większe niż jakikolwiek islandzki widok. Miłość, która jest naturalna, szczera i obecna w każdym spojrzeniu, gestach i rozmowach przy kawie o poranku w kamperze.
Islandia to piękno, które trudno opisać, ale uczucie Ani i Kamila było jeszcze piękniejsze.
Ania, Kamil – mooordunie dziękuję, że wybraliście DELTAPIX.
Dziękuję za zaufanie, za możliwość uczestniczenia w Waszym dniu i przede wszystkim – za wspólnie spędzony czas na Islandii. To była wyjątkowa przygoda, do której będę wracał myślami jeszcze długo.
Życzę Wam duuuużo miłości -jeszcze bardziej spektakularnej niż widoki na Islandii.
Niech każdy Wasz dzień ma w sobie choć trochę tej magii, którą widzieliśmy podczas tego pleneru.
<
