Ania & Arek

#niezwalniamy

 

blank

 

Z mega wielką przyjemnością chcemy Was zaprosić na małą zapowiedź tego co przeżyliśmy wspólnie z Ania i Arkiem. Na ich ślub czekałem chyba prawie 3 lata? Ania zaklepała nas chyba w 2k18 ślub miał się odbyć w 2k20 ale wiadomo…”covid”…? a Ani marzeniem był plener na ISLANDII ( ja na to czekałem pół życia?). Ale zacznijmy od początku… dwoje tych sympatycznych człooowieków na co dzień pomaga innym człowiekom w Poznaniu 🙂

Arek jest kardiologiem, lekarzem który ratuje ludzi w dosłownym tego tego słowa znaczeniu…już nie jedną duszyczkę sprowadził powrotem na ziemie…
Ania za to chirurgiem…śmiało można pod jej skalpel się oddawać 🙂

Te dwie sympatyczne osóbki są w sobie tak mocno zakochane….? że nawet islandzkie wiatry i deszcze nie były wstanie zgasić tego żaru…. ?
Na Islandie polecieliśmy w 5-tkę Ania, Arek, ja, Magik i Krzysztof Krawczyk (ale ten nam nie śpiewał?, chodź i tak go pokochałem). Na miejscu mieliśmy zderzenie z prawdziwą ISLANDIĄ deszcz padający cały dzień, kolejne były tak mooocno wietrzne że ciężko było ustać…:( nie wspominając już o robieniu zdjęć filmowych.

 

OGROMNY ukłon w stronę tych mordeczek za wytrzymałość podczas zdjęć w turbo mokrych, turbo niskich i turbo wietrznych warunkach…

Zapraszamy….